Wysłany: |11 Lip 2008|, 2008 10:50 Śmierć i Miłość
Francuzi mówią, że moment szczytowy w miłości jest jak mała śmierć. "Ekstaza" oznacza wykraczanie poza siebie, utracenie siebie. Miłość jest nierozłącznie związana ze śmiercią, tak jak narodziny z przemijaniem.
Co Wy na ten temat sądzicie?
_________________
POLSKIE DROGI
[odnajdziesz tutaj miejsce, którego szukasz]
Czy jeżeli się prawdziwie kocha można kiedyś przestać...? Chyba nie... i chyba kocha się cały czas mocniej... i moment szczytowy następuje wtedy w momencie śmierci partnera... A jeśli nie jest to prawdziwa miłość... po wielkim zauroczeniu... następuje ta chwila kiedy już wiemy, że to nie to... i zaczyna umierać związek... Ja przynajmniej tak to odbieram...
_________________ Catch me as I fall
Say you're here and it's all over now
A gdy kochasz do tego stopnia, że sama przestajesz mieć znaczenie? Jesteś gotowa umrzeć dla drugiej osoby? W zasadzie jesteś już umarła, bo nie żyjesz dla siebie, lecz dla drugiego.
_________________
POLSKIE DROGI
[odnajdziesz tutaj miejsce, którego szukasz]
Żyję w tej drugiej osobie... a ona we mnie... jesteśmy jednością... jesteśmy gotowi zrobić dla siebie wszystko... nawet umrzeć... żyje nadal... choć już inaczej...
_________________ Catch me as I fall
Say you're here and it's all over now
Przetrwanie gatunku...? No o to w tym życiu też chodzi... ale to nie jest najważniejsze... Jedność może być odbierana na różne sposoby... i masz rację... bo to jeden z nich... Tylko istnieje jeszcze coś takiego jak jedność dusz... Teraz tak na prawdę uświadomiłam sobie, że miłość może być postrzegana jako miłość do przyjaciela, brata... wtedy też wszystko kończy śmierć... ale pod wpływem tych osób stajesz się innym... nie umierasz... lecz zachodzą w tobie zmiany... zaczyna was łączyć coś takiego, że nie ma już dwóch osób... stajecie się jednym...
_________________ Catch me as I fall
Say you're here and it's all over now
Zmiana też jest pewnym rodzajem umierania i przemianą w coś nowego. Dlatego niektórzy nie lubią się zmieniać, szczególnie ludzie starsi. Wiąże się to z wkraczaniem w nieznane, właśnie tak samo jak podczas umierania. Dla ludzi starszy nieznane jest nieprzewidywalne.
_________________
POLSKIE DROGI
[odnajdziesz tutaj miejsce, którego szukasz]
Jestem ...: sobą...
Wiek: 22 Posty: 203 Skąd: Stary Sącz
Wysłany: |8 Sie 2008|, 2008 23:18
Francuzi są pierd... porąbani. Wymyślają jakieś pierdoły, a później ludzie gadają o tym jak o jakimś nie wiadomo czymś. Jak dla mnie to kompletna bzdura.
_________________ ...kiedy pomocnej dłoni potrzeba, daleko nie musiałem jej szukać, wystarczało po sąsiedzku do drzwi zapukać, nie do wszystkich tylko do wybranych osób, najlepiej mi znanych, po prostu zaufanych.
Francuzi są pierd... porąbani. Wymyślają jakieś pierdoły, a później ludzie gadają o tym jak o jakimś nie wiadomo czymś. Jak dla mnie to kompletna bzdura.
Istnieje taka książka hisotria erotyzmy (jeśli dobrze pamiętam tytuł) dotyczy ona filozofii seksu Uwierz mi to co dla jednych jest banalna dla innych pelne jest piękna i w wdzięku, wszystko zależy od tego jak na to patrzysz
Jest takie powiedzenie buddyjskie, jeśli widzisz gowno to tylko dlatego ze gowno jest w twoim umysle Nie traktuj tego zbyt doslownie
_________________
POLSKIE DROGI
[odnajdziesz tutaj miejsce, którego szukasz]
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach