Strona g��wna forum m�odzie�owego
 

Poprzedni temat :: Następny temat
Ogródek.
Autor Wiadomość
dzordzu 
55%



Jestem ...: fajnym ludziem
Wiek: 24
Posty: 435
Wysłany: |21 Kwi 2007|, 2007 21:17   

Romczyn napisał/a:
Dzordzu jaki gatunek posadziłeś? Powiem ci co robić żeby ci nie zdychały.


Dzięki za dobre chęci ale tamtych już nie uratuje a ta jedna rośnie za trzy (gatunku nie znam)
Możesz mi doradzić jak szybko i tanio się pozbyć mszycy z jabłonek? ;)
 
     
skanerzdrukarką
[Usunięty]

Wysłany: |21 Kwi 2007|, 2007 22:22   

dzordzu napisał/a:
jak szybko i tanio się pozbyć mszycy z jabłonek

Najłatwiejszy sposób, to zakup środka chemicznego przeciw mszycom i oprysk. Zależy, ile masz drzewek. Jeżeli 1 i nieduże, to polecam Piriflor albo Pirimor w spray'u. W przypadku większej ilości kup rozcieńczalny środek np. w Castoramie i dokonaj oprysku.

Domowy sposób na pozbycie się mszyc: tytoń od 5 papierosów zalać wrzącą wodą i podgrzewać przez 15 minut. Powstałym naparem opryskać roślinę, resztkę wlać do doniczki.
 
     
paulina93 
65%



Zaproszone osoby: 3
Jestem ...: inna.
Pomogła: 3 razy
Wiek: 16
Posty: 577
Skąd: ja jestem...
Wysłany: |22 Kwi 2007|, 2007 21:19   

Tak tytoń jest dobry- w sensie, że pomaga ;P
A mnie w ogórdku podoba się zielona trawa i tulipany :P
_________________
'Gdy mi do serca dotrze,
będe tym, co najsłodsze
Nim- . '
♥♥
 
 
     
dzordzu 
55%



Jestem ...: fajnym ludziem
Wiek: 24
Posty: 435
Wysłany: |24 Kwi 2007|, 2007 22:05   

skanerzdrukarką napisał/a:
dzordzu napisał/a:
jak szybko i tanio się pozbyć mszycy z jabłonek

Najłatwiejszy sposób, to zakup środka chemicznego przeciw mszycom i oprysk. Zależy, ile masz drzewek. Jeżeli 1 i nieduże, to polecam Piriflor albo Pirimor w spray'u. W przypadku większej ilości kup rozcieńczalny środek np. w Castoramie i dokonaj oprysku.

Domowy sposób na pozbycie się mszyc: tytoń od 5 papierosów zalać wrzącą wodą i podgrzewać przez 15 minut. Powstałym naparem opryskać roślinę, resztkę wlać do doniczki.


dzięki bardzo spróbuje ;)
a krzaczki masz eleganckie :padam:
 
     
skanerzdrukarką
[Usunięty]

Wysłany: |24 Kwi 2007|, 2007 22:46   

dzordzu napisał/a:
krzaczki masz eleganckie

Dzięki wielkie... Jak będzie ładnie i nie zapomnę, to zrobię nowe fotki, teraz te "krzaczki" to już drzewska. :D :D

A dzisiaj wsadziłem 2 rododendrony.
 
     
dzordzu 
55%



Jestem ...: fajnym ludziem
Wiek: 24
Posty: 435
Wysłany: |29 Kwi 2007|, 2007 21:37   

zrób, zrób bo to ciekawe jest
pozdr
_________________
Cytat:
Staram się myśleć lecz mi nie wychodzi więc czynię może coś z tego będzie
 
     
skanerzdrukarką
[Usunięty]

Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 12:12   

No, to zgodnie z obietnicą wrzucam świeżuteńkie, jeszcze ciepłe foty. :P

Pierwsza:

I co widać na niej: pierwszy plan - byliny(lawenda, irysy, sasanki), dalej od lewej cis kolumnowy, czereśnia szczepiona, wiśnia japońska, kawałek magnolii już bez kwiatów.

Druga:

W środku bez szlachetny, po lewej cis i kawałek świerku syberyjskiego, po prawej kawałek jodły kaukaskiej.

Trzecia:

Czyli duże zbliżenie sosny Compacta, a listki w rogu, to runianka japońska.

Czwarta:

Tutaj widok na południe, widać brzozę szczepioną i metasekwoję(drzewo po prawej)

Piąta:

Duże zbliżenie na nasz kaprys - grządkę rzodkiewek odmiany Riesen Von Aspern. Bardziej z lewej malutka pietruszka naciowa. Wydaje mi się, że widać też kawałek chwasta. :D

Szósta:

Znów południowy widok. Od lewej klon ozdobny, sosna Compacta, ognik, kosodrzewina i brzoza szczepiona.

Siódma:

Czyli jedyny kwitnący w tej chwili różanecznik (Rhododendron).

Ósma i ostatnia:

Ostatni kwitnący tulipan na tle różanecznika. Drobne listki na gałązce po lewej to irga, a jasnozielone bardziej z tyłu - ligustr.
 
     
Nin 



Jestem ...: .
Wiek: 23
Posty: 324
Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 12:43   

Ojej, jak ładnie, zieloniutko ^^.
Uwialbiam zapach lawendy ;x ^^.
Bardzo mi się podoba różanecznik ** i tulipany **.
Jak Ty zapamiętujesz te wszystkie nazwy? XD

śliczniaste *___*


//skaner
_________________
bu.
 
     
sallamandra 
60%



Jestem ...: nie z tej ziemi
Wiek: 20
Posty: 493
Skąd: horror zwany życiem
Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 13:20   

Tulipany masz rzeczywiście przepiękne. Powiesz mi co to za odmiana, bo jeszcze się nie spotakałam z takim pomieszaniem barw :orany:
_________________
Myśli kiełkują w głowie i chcą koniecznie przebić się przez twardą skorupę ludzkiej obojętności ...
 
 
     
skanerzdrukarką
[Usunięty]

Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 13:22   

Nin napisał/a:
Jak Ty zapamiętujesz te wszystkie nazwy?

Po prostu wiem, co wsadzam. :D Tego się nie trzeba uczyć.

Wrzucę niedługo jeszcze fotki kabaczka i arbuza. :D
 
     
issei 
65%



Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 561
Skąd: z nikąd
Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 17:36   

to w polskich warunkach klimatycznych można wyhodować arbuzy?
mam dobry pomysł, w związku z tym że wszyscy sie zachwycamy twoim ogródkiem może urządzisz u siebie w ogrodzie zlot forumowiczów :P :)
_________________
nobody is perfect, my name is nobody.
 
 
     
skanerzdrukarką
[Usunięty]

Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 18:10   

issei napisał/a:
to w polskich warunkach klimatycznych można wyhodować arbuzy?

Można i mam nadzieję, że mi sie w tym roku uda.

Zrobiłem jeszcze kilka fotek, bo słonko chwilę świeciło:


Jedyna w naszym ogrodzie niezapominajka skryta między liśćmi omiegu.


A to bacopa - roślinka jednoroczna wsadzana do donic najczęściej z pelargonią.


Tutaj sasanki i kawałek lawendy, żółte kwiatki omiegu.


Od lewej: omieg, serduszka biała i jakaś bylina, której nie pamiętam, żebym wsadzał. :D W tle tuje.


Tutaj pnącza, od prawej: kiwi i przywarka japońska, a te ciemne, skórzaste liście z białym kwiatem, to laurowiśnia.


Tutaj zdjęcie specjalnie dla Nin - tak powinien wyglądać zdrowy winobluszcz :D sama rozumiesz, że lepiej mu na powietrzu.


Fota nieładna, ale ciekawa - hodowla kabaczka w worku ziemi. Taki sposób sadzenia roślinek pozwala na ich łatwe przenoszenie, ogranicza częstotliwość podlewania (woda nie paruje) i zapewnia doskonałe warunki do rozwoju korzenia (ziemia z worka jest lepsza od tej z pola.
 
     
Nin 



Jestem ...: .
Wiek: 23
Posty: 324
Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 19:21   

Mam przesadzić mojego kwiatka doniczkowego gdzieś gdzie może zostać zniszczony przez psa mojego? Przy otwartym oknie też będzie mu dobrze... xD
Dziękuje za zdjęcie ;*.

Dlaczego w worek z kabaczkiem są powbijane patyki?
Sasanki są cudowne...
_________________
bu.
 
     
skanerzdrukarką
[Usunięty]

Wysłany: |30 Kwi 2007|, 2007 22:46   

Nin napisał/a:
laczego w worek z kabaczkiem są powbijane patyki?

Bo na tych patyczkach opiera się woreczek, którym kabaczek jest przykrywany na noc, żeby szybciej się rozwijał.

Nin napisał/a:
Przy otwartym oknie też będzie mu dobrze.

Źle mu będzie - bluszcz nie lubi przeciągów. :P
 
     
issei 
65%



Pomogła: 1 raz
Wiek: 21
Posty: 561
Skąd: z nikąd
Wysłany: |1 Maj 2007|, 2007 01:19   

ja ostatnio zaczęłam hodować koperek w doniczce ale już do tygodni nic nie kiełkuje co ile ja mam go podlewać?
_________________
nobody is perfect, my name is nobody.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group Forum Wielotematyczne