Na wstępie przepraszam, za tytuł wątku, ale nie miałam pomysłu na lepszy.
Tak więc jakiś czas temu poznałam świetnego faceta.
Jednak jest dość ponurym człowiekiem. Długo rozmawialiśmy i doszłam do wniosku, że on może coś sobie zrobić.
Na początku pisał, że nie zasługuje na żadną dziewczynę, bo nie byłby wystarczająco dobry dla niej. Jak się później okazało, chodzi o złą sytuację finansową.
Boi się, że nie mógłby zapewnić ewentualnej partnerce godnego życia.
Mówiłam mu, że przecież można znaleźć pracę, ale on twierdzi, że stałej nie znajdzie, bo jest tylko po ogólniaku. Na studia go nie stać, a w bezpłatnym studium zaocznym już nie było miejsc.
Na domiar złego, boi się, że wezmą go do wojska. A jak sam stwierdził, że jak go wezą, to już nie wróci.. (wyglądało to tak, jakby chciał się zabić).
Naprawdę nie wiem co robić, a nie mam możliwości innego skontaktowanie się z nim niż przez gg. Telefonów nie odbiera..
Jestem ...: za długo by opisywać jaka Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Posty: 193
Wysłany: |23 Mar 2008|, 2008 10:59
Wg mnie jest dużo wyjść. Pracy w Polsce teraz dużo, bo wszyscy do Irladnii itp. powyjeżdżali. A jeżeli nie tu to jest Irladnia. Zresztą godne życie ma wiele stron. Można żyć dobrze itd. ale skromnie. Można być bogatym ale nie mieć nic. itd itd.
Zresztą ta partnerka powinna być z nim na dobre i na złe więc nie rozumiem jego obaw. Jeśli kocha no to zostanie .!
I to wg mnie koniec mojej jakże skromnej wypowiedzi ;d
_________________ 'If you're what you say you are a superstar'
Jestem ...: wiatrem Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Posty: 351 Skąd: z nieba :)
Wysłany: |23 Mar 2008|, 2008 13:45
Cytat:
I twierdzi, że po samym ogólniaku nie znajdzie pracy..
Jak to nie znajdzie? A jak młodzież teraz zarabia? chwyta się każdego zajęcia. Wystarczy przejść się po mieście i szukać na tablicach ogłoszeń związanych z pracą. Wszędzie zatrudniają, jako kelner, na budowie, na stoiskach z pamiątkami, przy koszeniu, przy roznoszeniu ulotek(tego nie polecam). Powiedz mu Nadziejo że ma się wybrać raz dwa po mieście w poszukiwaniu pracy, żę ma brać ulotki, pytać ludzi w sklepach, księgarniach(tu też biorą młodzież), na stoiskach, pytać kolegów, czy jadą za granice, czy byłoby miejsce dla niego. Pracy jest multum, wszedzie, wystarczy się popytać, rozejrzeć, chodzić, dreptać, prosić. Ja ostatnio na przystanku widziałam ogłodzenie że szukają kelnera (nie kelnerki) był numer telefonu, chłopaki spisali i dostali te prace.
Niech sobie zarobi na pierwszy rok studiów. Po za tym jak pójdzie na studia to dostanie stypendia. Moja siostra dostała 500 zł, z czego 350zł opłacała za mieszkanie ( a ten kolega jak pojdzie do akademika to ok 250 zł tam biorą) , 50 zł na wyżywienie, została stówka to płacenie za zaoczne co miesiąc, do tego pracuje dorywczo na różnych stoiskach, wszędzie gdzie tylko może, więc wiąże koniec z koncem i zostaje troche na przyjemności.
On jak jest w ciężkiej sytuacji materialnej też dostanie stypendium na naukę. A co do dziewczyny to uczuć się nie kupuje, dziewczyna go która naprawdę kocha to taka która będzie się cieszyła z tego że dostała stokrotkę a nie bukiet róż.
Co do wojska niech stara się o te studia, zalapie dorywczą prace, chodzi/pyta/szuka informacji na temat stypendium.
I ja bym go na twoim miejscu Nadziejko odwiedziła, pojechała, dodała otuchy. Warto wyciągnąć do kogoś rękę, żeby kiedyś i tobie ktoś ją wyciągnął.
PS ile on ma lat?
Nadziejka89 [Usunięty]
Wysłany: |23 Mar 2008|, 2008 13:51
reszka napisał/a:
I ja bym go na twoim miejscu Nadziejko odwiedziła, pojechała, dodała otuchy.
Gdybym mogła to już dawno bym u niego była i na pewno wybiłabym mu z głowy głupie pomysły..
Ale z pewnych powodów nie mogę jeździć..
Zaproszone osoby: 3
Jestem ...: inna. Pomogła: 3 razy Wiek: 16 Posty: 577 Skąd: ja jestem...
Wysłany: |25 Mar 2008|, 2008 14:53
Nadziejka89 napisał/a:
Ale z pewnych powodów nie mogę jeździć..
No właśnie, powiedz to może i w tym pomożemy
A co do chłopaka, wiesz.. znałam podobny przypadek. Tzn. nie znałam tylko znam Tyle, że on twierdził, że po prostu nie nadaje się do związków itd. i też kiedyś próbował sobie coś zrobić (trudno wypowiedzieć to słowo), ale nie udało mu się. Bogu dzięki. I mogę przyznać, że coś do niego czułam, przez jakiś czas, dlatego próbowałam zmienić jego nastawienie do życia, do świata i do ludzi, a szczególnie do związku międzyludzkiego. I wiesz, udało mi się to Udało się, ale jak już stwierdziłam, że między nami to raczej nic nie będzie i nie byłam zła, że tak długo to trwało, a osiągnęło rezultat jak ja zmieniłam zdanie, nie! Cieszę się ogromnie do dzisiaj, jak mówi, że chyba dorósł i że chciałby kiedyś zmienić swoje życie
Tak samo zrób Ty, spróbuj na każdą jego wymówkę udowodnić mu nawet setką argumentów, że nie może być źle, że dziewczyna ma kochać go takim, jakim jest, a nie to co posiada. I Nadziejko, moja droga, jezeli czujesz, że rozmawia i przebywa Ci się z nim lepiej niż ze zwykłym kolegą, to rób WSZYSTKO żeby tak zostało na zawsze I nie dopuść do tego, żeby zniszczył sobie życie.
_________________ 'Gdy mi do serca dotrze,
będe tym, co najsłodsze
Nim- . '
♥♥
Nadziejka89 [Usunięty]
Wysłany: |25 Mar 2008|, 2008 15:28
No więc tak, na razie jest jakby lepiej.. nie mówi o tym..
Nawet włączył się w planowanie integracji na forum, na którym się znajduje.
Jednak po tych dwóch tygodniach doszłam do wniosku, że nie pasowalibyśmy do siebie.
Zależy mi na tym żeby żył ale tylko tyle. Ok, na początku miałam nadzieję na coś więcej ale dotarło do mnie, że to raczej nierealne.. W sumie nawet nie jest mi z tym źle.
Teraz głównym moim celem jest aby wreszcie uwierzył w siebie, bo tak porządnego faceta z tak niską samooceną nie widziałam nigdy.
Co do argumentów, to zawsze mam ich 1500 i jak już sam zauważył jestem uparta jak stado osiołków.
Dzika Panna napisał/a:
Nadziejka89 napisał/a:
Ale z pewnych powodów nie mogę jeździć..
Co to za powody?
To akurat nie jest sprawą tego tematu, a Ci co trzeba wiedzą o co chodzi.
"Capoeira e para homen, menino e mulher, so nao aprende quem nao quiser"
Nadziejka89 [Usunięty]
Wysłany: |28 Maj 2008|, 2008 16:46
Santo napisał/a:
Jaki ma znak zodiaku ?
Chyba rybka bo z pierwszej połowy marca jest, dokładnie to z 11.
Co do problemu, to dziękuję wszystkim za pomoc.
Okazało się, że chłopak prywatnie pisze tak do każdej dziewczyny, zaś publicznie, to niezłe ziółko z niego.
Na emo też nie wygląda.
Z koleżanką doszłyśmy do wniosku, że tylko gra biedactwo.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach