Jak było już przytoczone duża liczba młodzieży próbuje zwrócić na siebie uwagę w jakiś sposób no i część wybiera bycie EMO, ja znam dobrze jedną dziewczynę która była strasznie załamana itp. cięła się robiła bardzo dużo, teraz poznała chłopaka, lecz styl został ten sam ubiera się tak samo zachowuje się tak samo lecz jest weselsza no i podstawa nie katuje swojego ciała.
Ja tam nie mam zdania na ich temat. W Polsce nie znam żadnego EMO, tutaj to oczywiście jeszcze o tym nie słyszeli. Styl ubierania emo mi sie nie podoba, tak samo ta grzywka...
Jedno emo jest takie a drugie takie. Na innym forum są dwa emo i wogóle różnią się od siebie. Jedno się tnie nie wie co w życiu robić, praktycznie każdy post nadaje się do edycji a drugie jest normalne tylko ma tam jakieś swoje przekonania inne i styl.
Jestem ...: Chory na głowe... Pomógł: 2 razy Wiek: 20 Posty: 540 Skąd: Kielce
Wysłany: |27 Gru 2007|, 2007 17:56
Cola napisał/a:
a drugie jest normalne tylko ma tam jakieś swoje przekonania inne i styl.
Wg. tego wszyscy są EMO tak na dobrą sprawę. Skoro jest złe EMO (tnące się) i dobre EMO (nie tnące się z jakimiś tam poglądami) to w tej chwili obalono cały system subkulturowy. Czyli tak na dobrą sprawę istnieją tylko dwie subkultury... Evil EMO i EMO.......
Jestem ...: Następne pytanie, proszę!
Wiek: 17 Posty: 182 Skąd: Gdzieś z NH^^
Wysłany: |27 Gru 2007|, 2007 18:20
BlueEyeGuy napisał/a:
Czyli tak na dobrą sprawę istnieją tylko dwie subkultury... Evil EMO i EMO.......
Pięknie napisane BEGi^^ Tyle że to wygląda raczej na jakieś odmiany tej subkultury: tnące się i wiecznie zrozpaczone emo oraz takie emo, co ma jakieś tam przekonania i jest tylko trochę bardziej od nas wrażliwe, nie? I to jest emo, i to też... Może tak jest także w pozostałych subkulturach, nie wiem...
A co do mojej opinii o "imołach" (jak ich nazywam w myślach): tak jak Hiszpan nie mam zdania, dla mnie są obojętni... Czasem się pośmieję z jakiegoś kawału o nich, co nie oznacza, że coś do nich mam... Ewentualnie gdyby był to jedynie denny pozer, to może i bym go skopała, bo psuje reputację tym prawdziwszym I taka mała uwaga: gdyby mój brat był zarejestrowany na tym forum, to by pewnie odpowiedział tak, jak Księżniczka xD A może i dobitniej
_________________ Muminki się cieszą,Kaczorów powieszą,Muminki...
Czytam sobie co piszecie o Emo...A ilu ludzi Emo znacie? Z iloma się przyjaźnicie?
Ja mam bardzo dużo znajomych Emo. Ale takich prawdziwych. Nie co to ubierają się w czaszki, paski, szachowniczkę i myślą, że są kÓl. Poza tym sama staram się utożsamiać ze stylem Emo. Wg. moich znajomych mam charakter zaszczytny tylko dla Emo. Słucham, hmm...."odpowiedniej" muzyki. Jeszcze tylko wygląd, ale to nie on jest najważniejszy. Emo się rodzisz, nie można się nim stać. Ci, którzy myślą, że chodzi o wygląd to pozerzy. Cięcie się? Częste załamywanie? Zostawię to bez komentarza -_-
_________________ nostress - myślę tylko o sobie [!!!]
hynymyny [Usunięty]
Wysłany: |29 Gru 2007|, 2007 10:10
Porzeczkowa napisał/a:
Emo się rodzisz, nie można się nim stać.
No to poproszę jak wyobrażasz sobie prawdziwego Emo, mówisz że ubiór jest nieważny, czyli osoba może wyglądać zupełnie inaczej ale jej świadomość i pogląd na rzeczywistość będzie stwierdzać że osoba dana jest Emo, ale jak ty widzisz taka osoba?
Ja opieram się na moich znajomych, realnych jak i virualnych. Emo są wrażliwi, ale w takim samym stopniu jak reszta świata Oni też imprezują, wygłupiają się czy mają kaca. To co sprawia, że są inni to, hmm...."to coś" co siedzi głęboko w nich. są świetnymi przyjaciółmi, zawsze można na nich polegać. Ich wygląd to tylko odróżnienie siebie od innych i wyrażenie swej oryginalności.
Cięcie się, płakanie etc. to bezpodstawne dyrdymały wymyślone przez zakompleksionych Internautów, którym nic nie pasuje.
x333
_________________ nostress - myślę tylko o sobie [!!!]
Nie przekonam was i nie dogadamy się w tej kwestii...Widać jednego Emo zrozumie tylko drugi.
JEJ! Stąd się wzięło ich "nikt mnie nie rozumie, idę sie pociąć" hahaha no proszę, jak to ładnie nam się ułożyło xD Co do wygłupiania się EMO...tną się na czas czy na litry?
Jestem ...: Następne pytanie, proszę!
Wiek: 17 Posty: 182 Skąd: Gdzieś z NH^^
Wysłany: |29 Gru 2007|, 2007 16:18
vortex1337 napisał/a:
JEJ! Stąd się wzięło ich "nikt mnie nie rozumie, idę sie pociąć" hahaha
Jejku, to tylko głupi stereotyp Może jakiś zakompleksiony internauta (jak Porzeczkowa napisała) widział w życiu tylko jednego emo, który się ciął i se pomyślał ten ktoś, że wszyscy przedstawiciele tej subkultury tak robią xD A ty Vortex, możesz się ciąć i na czas, i na litry, mi to żadnej różnicy nie robi, bo z tym cięciem się to tylko stereotyp, jak na początku napisałam
_________________ Muminki się cieszą,Kaczorów powieszą,Muminki...
Zaproszone osoby: 3
Jestem ...: inna. Pomogła: 3 razy Wiek: 16 Posty: 577 Skąd: ja jestem...
Wysłany: |29 Gru 2007|, 2007 21:28
mimbla napisał/a:
z tym cięciem się to tylko stereotyp, jak na początku napisałam
No czy ja wiem... Ja słyszałam i to często jak EMO się tną, i powiem tak... Dziwi mnie to, że oni całemu światu GŁOSZĄ NOWINĘ na blogach, opisach z gadu czy na czymś w tym stylu "aaaa ja idę się pociąć" lub "zaraz się potnę na śmierć" lub... lub..lub ^^ Tak tego lub to SE można wymieniać. I teraz proszę mi tu nie mówić, że ja racji nie mam, bo Ja mówię co słyszałam, widziałam i to co wiem. A jeżeli jest inaczej i emo to naprawdę styl, ktory się tej czy tamtej podoba i ona się ubiera w czaszki, farbuje albo dopina rUUUHoFFe włosy, to mi tu przyprowadzić takiego Emo proszę!
Wchodzisz na fotka.pl widzisz i myslisz "aa jakis lachon emo" czytasz sobie "o mnie".....
..."Jestem emo, kocham ten styl, w ogóle to jest super" srututut... no i po co one/oni to wszystkim gadają? Przeca widzę już po fotkach, nie? Nigdy nie wiadomo, czy takie emo jest se emo, dla szpanu czy naprawdę go to kręci. No i dalej... Wchodzę na jakiegoś metalowca, czy tam rockowca i czytam "o mnie", no to często jest napisane, że np. lubi grać na gitarze, ok... Jeżeli jest tym całkiem, całkiem podniecony, to już szpanuje- ja to akurat umiem zauważyć. Jak i wiele innych rzeczy
_________________ 'Gdy mi do serca dotrze,
będe tym, co najsłodsze
Nim- . '
♥♥
Jestem ...: Chory na głowe... Pomógł: 2 razy Wiek: 20 Posty: 540 Skąd: Kielce
Wysłany: |30 Gru 2007|, 2007 22:25
Porzeczkowa napisał/a:
są świetnymi przyjaciółmi, zawsze można na nich polegać. Ich wygląd to tylko odróżnienie siebie od innych i wyrażenie swej oryginalności.
Oj ale pieprzysz... czyli że co jak ja jestem super przyjacielem to co jestem EMO? Rotfl najgłupsza rzecz jaką przeczytałem od kilku lat . Napisałaś "to coś" skoro nie potrafisz zdefiniować czym kieruje się "Twoja" subkultura to jak możesz się do niej przypisywać, kierować jej zasadami etc. Co do poglądów. Wychodzi na to że jestem EMO omg chociaż że mam poglądy punkowskie i anarchistyczne bo też staram się wyróżnić z tłumu (własną ideologią na temat świata a nie że ma panować chaos jak u anarchistów). Teraz takie stwierdzenie wysnute wyżej... widać już nie ma subkultur -_-" jedna subkultura obaliła system szybciej ode mnie omg... teraz istnieje tylko EMO...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach