Jestem ...: złośliwa.
Posty: 204 Skąd: z piekła ]:->
Wysłany: |1 Lut 2008|, 2008 22:48 Arafatki.
Co sądzicie o arafatkach?
I jak wytłumaczyć nagły zapał na arafatki?
Dlaczego ludzie nie mają własnego stylu, lecz podążają (lub starają się) podążać stylem innych?
Sama uważam, że arafatki to straszna tandeta. Na widok ludzi w arafatkach zastanawiam się co się stało. Atak klonów?! I co w nich takiego jest? Że niby pasują do wszystkiego? Spódniczka, czy spodnie, nieważne... Ale arafatka zawsze jest.
_________________ 'teraz śnię, po prostu śnię
w zmęczonej wyobraźni
w ogrodzie wewnątrz mnie
skulony w moim śnie
tylko to mi się zdarza naprawdę'
Jestem ...: fajna Pomogła: 1 raz Posty: 399 Skąd: Siedlce
Wysłany: |1 Lut 2008|, 2008 22:54
Arafata to nie tandeta. Nigdy nie noszę tego co tandetne.
Moda faktycznie jest wkurzająca, ale ja zaczęłam ją nosić zanim stała się modna. Zresztą, jak już pisałam wcześniej moja arafata nie jest taka zwyczajna, mogę zapewnić, że drugiej takiej nie ma.
Wcześniej gdy widziałam kogoś z arafatką byłam przekonana, że ta osoba na pewno nie slucha techno albo disco polo, ale teraz każdy w niej chodzi. Szkoda... czekam aż moda na nią minie tak samo jak na trampki w minione lato.
_________________ A ja będę szła pod prąd i powiem, że lubię poniedziałki.
Co sądzicie o arafatkach?
I jak wytłumaczyć nagły zapał na arafatki?
Dlaczego ludzie nie mają własnego stylu, lecz podążają (lub starają się) podążać stylem innych?
Sama uważam, że arafatki to straszna tandeta. Na widok ludzi w arafatkach zastanawiam się co się stało. Atak klonów?! I co w nich takiego jest? Że niby pasują do wszystkiego? Spódniczka, czy spodnie, nieważne... Ale arafatka zawsze jest.
że tak się ośmielę wyrazić...nic dodać, nic ująć, popieram
Arafatka to było coś, gdy widywało się ją dość rzadko. Tymczasem, nieważne czy jesteś barbie, czy jesteś kenem, punkiem czy metalem - arafatki widzisz wszędzie.
Jestem ...: złośliwa.
Posty: 204 Skąd: z piekła ]:->
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 10:30
Fioletowa napisał/a:
Moda faktycznie jest wkurzająca, ale ja zaczęłam ją nosić zanim stała się modna. Zresztą, jak już pisałam wcześniej moja arafata nie jest taka zwyczajna, mogę zapewnić, że drugiej takiej nie ma.
Co nie zmienia faktu, że ją nosisz, a ona dalej nazywana jest 'arafatką'.
Kilka razy spotkałam się już z tym, że gdy wyraziłam własne zdanie na temat arafatek, dana osoba przestawała ją nosić, a następnie śmiała się z tych, którzy naszą je nadal.
_________________ 'teraz śnię, po prostu śnię
w zmęczonej wyobraźni
w ogrodzie wewnątrz mnie
skulony w moim śnie
tylko to mi się zdarza naprawdę'
Jestem ...: jogurtem Pomogła: 1 raz Wiek: 18 Posty: 127 Skąd: z jogobeli
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 11:14
Cytat:
Kilka razy spotkałam się już z tym, że gdy wyraziłam własne zdanie na temat arafatek, dana osoba przestawała ją nosić, a następnie śmiała się z tych, którzy naszą je nadal.
No to musisz być jakimś niezłym guru w swoim otoczeniu.
Mnie arafatki nie przeszkadzają, nawet mi się całkiem podobają. Sama nie noszę, ale w moim otoczeniu wielu ludzi takową ozdobę posiada.
_________________ This is your one opportunity to do something that no one has ever done before and that no one will copy throughout human existence. And if nothing else, you will be remembered as the one guy who ever did this. This one thing.
Mnie sie nie podobają, a dodatkowo noszą to osobniki którym ta arafatka za bardzo nie pasuje. Był szał na to już latem, widziałem takich w Gdyni co w 25 st. popierniczali z arafatką na szyi
Jestem ...: jogurtem Pomogła: 1 raz Wiek: 18 Posty: 127 Skąd: z jogobeli
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 11:21
Ja ostatnio zobaczyłam dresa z arafatką i przyjaciółka musiała mnie zbierać z chodnika, taką miałam zlewę.
Wyglądał przekomicznie.
_________________ This is your one opportunity to do something that no one has ever done before and that no one will copy throughout human existence. And if nothing else, you will be remembered as the one guy who ever did this. This one thing.
nieważne czy jesteś barbie, czy jesteś kenem, punkiem czy metalem - arafatki widzisz wszędzie.
U mnie w mieście, chyba nie są one aż tak popularne, bo ludzi w nie ubranych widuję bardzo rzadko (jeżeli wogóle )
Sama w niej nie chodzę z prostej przyczyny: nie podobają mi się. Poza_tym uważam, że wyglądałabym w niej dość... osobliwie
Jestem ...: Następne pytanie, proszę!
Wiek: 17 Posty: 182 Skąd: Gdzieś z NH^^
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 14:05
Exilium napisał/a:
U mnie w mieście, chyba nie są one aż tak popularne, bo ludzi w nie ubranych widuję bardzo rzadko (jeżeli wogóle )
U mnie jest odrobinkę inaczej: na ulicy raczej nieczęsto widzę ludziów z arafatami (co NIE oznacza, że ich w ogóle nie widzę), ale w szkole... Masakra, z moich obserwacji wynika, że za niedługo co najmniej połowa dziewczyn z mojej budy będzie w nich paradować I co ciekawe, mało facetów lata w arafatach - jedyne takie przypadki, z którymi się spotkałam to moi dwaj kuzyni
Cytat:
Sama w niej nie chodzę z prostej przyczyny: nie podobają mi się. Pozatym uważam, że wyglądałabym w niej dośc... osobliwie
A mnie się nawet (o dziwo) podobają, tyle że nie noszę - może i dobrze bym w takim czymś wyglądała, ale nie chcę się upodabniać do innych
_________________ Muminki się cieszą,Kaczorów powieszą,Muminki...
Zaproszone osoby: 3
Jestem ...: inna. Pomogła: 3 razy Wiek: 16 Posty: 577 Skąd: ja jestem...
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 14:54
Kiedy ja kupiłam arafatkę, to w mojej szkole nikt, ale to NIKT jej nie nosił. No może tam jedna koleżanka, która miała ale ją rzadko ubierała. I nie kupiłam jej dlatego, bo taka moda i ja tez chcę. Nie wiem dlaczego, po prostu spodobała mi się i kupiłam. Po kilku tygodniach widziałam w arafatce już pół szkoły, w tym ludzi, którzy mówili "bleee, jak Ty to możesz nosić" I nie przestanę nosić, bo się komuś nie podoba. Jak się nie podoba to jego problem -.- Ja nie czepiam się stylu innych, więc po co mają się czepiać tego, co ja mam na sobie?
_________________ 'Gdy mi do serca dotrze,
będe tym, co najsłodsze
Nim- . '
♥♥
Nie mam swojej arafatki, pożyczam od brata czasem A on o tym nie wie, a jak się dowie, to się wkurza W każdym razie-arafatki podobały mi się od bardzo dawna i nie obchodzą mnie za bardzo ludzie, którzy ją noszą-niech sobie noszą Ja noszę arafatkę na wiosnę/jesień, gdy jest chłodno i potrzebuję mieć coś pod szyją
Jestem ...: fajna Pomogła: 1 raz Posty: 399 Skąd: Siedlce
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 18:29
paulina93 napisał/a:
Kiedy ja kupiłam arafatkę, to w mojej szkole nikt, ale to NIKT jej nie nosił. No może tam jedna koleżanka, która miała ale ją rzadko ubierała. I nie kupiłam jej dlatego, bo taka moda i ja tez chcę. Nie wiem dlaczego, po prostu spodobała mi się i kupiłam. Po kilku tygodniach widziałam w arafatce już pół szkoły, w tym ludzi, którzy mówili "bleee, jak Ty to możesz nosić" I nie przestanę nosić, bo się komuś nie podoba. Jak się nie podoba to jego problem -.- Ja nie czepiam się stylu innych, więc po co mają się czepiać tego, co ja mam na sobie?
Dokładnie, do mnie każdy mówił :'jak ty możesz taką szmatę nosić?'
A teraz całe mojej miasto w niej biega.
Cytat:
Co nie zmienia faktu, że ją nosisz, a ona dalej nazywana jest 'arafatką'.
Nie przestanę jej nosić tylko dlatego, że jest taka moda. Mnie moda, ani ludzie nie są w stanie przekonać. A czy nazywa się arafatka, czy się nie nazywa, cóż to za różnica?
_________________ A ja będę szła pod prąd i powiem, że lubię poniedziałki.
Jestem ...: złośliwa.
Posty: 204 Skąd: z piekła ]:->
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 22:23
ululka^^ napisał/a:
Ale nie noszę. Nie pasuje mi to. ^^
No właśnie. I o to chodzi. Niektórym naprawde nie pasuje do stylu ubierania arafatka. Najbardziej komicznie wygląda elegancki płaszczyk i arafatka do tego
Tandeta ot co. Osobiście nienawidzę mieć czegokolwiek takiego samego jak inni.
SleepyHolly napisał/a:
No to musisz być jakimś niezłym guru w swoim otoczeniu.
Nie, po prostu niektóre osoby KOMPLETNIE nie mają własnego zdania.
_________________ 'teraz śnię, po prostu śnię
w zmęczonej wyobraźni
w ogrodzie wewnątrz mnie
skulony w moim śnie
tylko to mi się zdarza naprawdę'
skanerzdrukarką [Usunięty]
Wysłany: |2 Lut 2008|, 2008 23:25
libra236 napisał/a:
Osobiście nienawidzę mieć czegokolwiek takiego samego jak inni.
Przestań więc nosić majtki i staniki i zacznij samemu szyć sobie ciuchy, bo krucho widzę twoją garderobę.
Nie rozumiesz, że wszystkie ciuchy, które kupujesz są "modne", "na topie"? Po prostu z każdym sezonem zmieniają się style, w sklepach pojawia się nowy towar, który kupujesz, bo musisz/podoba się tobie. Nie da się być dzisiaj jedynym w swoim rodzaju.
A wracając do tematu - obojętne jest mi, czy ktoś nosi arafatkę dlatego, że mu się podoba, czy dlatego, że jest modna. Jeżeli dobrze się w tym czuje, to czemu zabraniać? Albo mieć pretensje?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach