Wydaje mi się, iż to odpowiedni dział na taki temat.
Dysleksja, dysortografia i inne tego typu dysfunkcje...
Co o tym wszystkim sądzicie? Waszym zdaniem istnieje coś takiego, czy po prostu zostało wymyślone na potrzeby bardziej leniwych uczniów, którym się zwyczajnie nie chce m.in. pisać poprawnie?
Moim zdaniem "choroba" w większości przypadków wynika z niechlujstwa i lenistwa.
Spore grono uczniów dąży do tego, aby załatwić sobie zaświadczenie o jakiejś dysfunkcji, które (zaświadczenie) będzie uprawniało ich do mniejszego wkładu pracy w lekcję i ogólnie naukę.
Papier taki uprawnia jego posiadacza, do mniejszych starań i pozwala na łagodniejsze ocenianie przy sprawdzaniu prac.
Jednak istnieje również grupa osób, które faktycznie cierpią na tę przypadłość.
Z doświadczenia wiem, że takie osoby bardziej się starają, czasem nawet potrafią osiągać lepsze wyniki w nauce od rówieśników.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach