Zaproszone osoby: 4
Wiek: 20 Posty: 387 Skąd: 53°16' N 20°54' E
Wysłany: |14 Sty 2007|, 2007 00:41 gdy do szkoły nie chce się iść?
Co robicie gdy nie chcecie iść do szkoły ? Czy idziecie na wagary, czy poprostu zostajecie w domu ?
Ja osobiście tylko mówię w domu,że dzisiaj robie sobię wolne i po wszystkim :-) Oczywiście nie mogę za często tego wykorzystywać.. A jak jest u was ?
jak nie ide do szkoły to zostaje w domu, tzn spie do 12 i potem udaje ze byłam w szkole, nie sprzątam nic co by nie było podejżeń, ale jednak wole iść do szkoły bo tam zawsze sie coś dzieje, oczywiscie pomijając lekcje ktore tez sa zabawne, a szwendanie sie po miescie jakos nie przypada mi do gustu =)
_________________ nobody is perfect, my name is nobody.
to zależy, jeśli nie chce iść na cały dzień to mówię że nie idę bo nie ma po co, a jak na część lekcji jednak chce się wybrać po prostu każe mamie zadzwonić i mnie zwolnić albo sama się zwalniam - mam o tyle dobrze że mama każe mi od 3 lat samej pisać usprawiedliwienia więc nauczyciele nic nie podejrzewają bo są wiecznie pisane tym samym charakterem :mrgreen:
_________________ Tell me now, what's love today, the holy war's built a baricade between our hearts!
waiting for another day I'm praying for pease on earth but why would someone
believe in death not life
hynymyny [Usunięty]
Wysłany: |15 Sty 2007|, 2007 23:54
A ja po prostu sobie odmawiałem lekcji, nie chciało mi sie chodzić i nie szedłem po 1 tygodniu w lo sorka powiedział, że będą ze mną kłopoty i z moim ziomkiem a co A lo przetrwałem ociekając. W 3 klasie to już w ogóle ciężko było śmignąć na lekcje chyba, że trzeba było.
Jak raz nie pójdziesz..to potem myślisz żeby następnego dnia nie iść..... itd.. ja tak miałam na początku 3 semestru po powrocie z Grecji miałam jeszcze jakies 1,5 tyg wolnego..ale w ciągu 2 tygodni byłam tylko 2 razy na zajęciach i tylko na języku ang i hiszpańskim a na wykłady i inne niechciało mi sie chodzic:D ale tez generalnie wole do szkoły iść bo bynajmniej wiem co się na swiecie dzieje..a tak to w domu jeak jestem to fakt..sprzątne terz..a jak się dosiąde do kompa to i muzyka mi chodzi..i to mój dzien zamiast school
_________________ *Mam swój własny mały świat którego nikt nie rozumie...
*Nie ma co się ograniczać, na coś czekać i mieć coś z życia.
*Umiesz liczyć licz na siebie, Twoje szczęście innych Je!ie.
*To kobieta wywiodła mężczyznę z raju i tylko ona może go tam zaprowadźć.
Dziś akurat sobie zrobiłam wolne... Strasznie mnie głowa bolała ;>
Rok temu strasznie wagarowałam. Może byłam w szkole jakieś 4 razy w miesiacu. Aż sama sobie sie dziwie, że zdałam. No, ale teraz jestem na większości zajęciach ;]
Jestem ...: jedyna w swoim rodzaju :P
Wiek: 20 Posty: 722 Skąd: z Polski
Wysłany: |25 Sty 2007|, 2007 12:32
Ja jak nie chce iść do szkoły to dzwonie do qmpli i qmpelek, czy robimy sobie dzień wolny. Jeśli się nie zgodzą to idę do szkoły, a jeśli się zgodzą (tak jest częściej) to robimy składkę, kupujemy % i się bawimy :lol:
_________________ "Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w ciągu minuty"
Nie przejmuj się tym co inni myślą o tobie, bo jeśli myślą źle to znaczy, że nie są nic warci, jeśli myślą dobrze to znaczy, że są naiwni.
zostawałam w domu, nie musiałam sie ukrywać i łazić po parkach.
Tak rozsądni przynajmniej bo po co robić przypal gdzieś na mieście ktoś zauważy i plotki ploteczki jak można zostać w domciu ;-)
_________________
"Capoeira e para homen, menino e mulher, so nao aprende quem nao quiser"
skanerzdrukarką [Usunięty]
Wysłany: |22 Maj 2007|, 2007 23:18
Na studiach sprawa wygląda inaczej. Nie chcesz - nie idziesz. Wykłady są nieobowiązkowe, a ćwiczeniowcy często przymykają oko na drobne nieobecności. A jeśli oko zostanie otwarte zawsze pozostaje wizyta u studenckiego lekarza. Jest student, znajdzie się choroba. :D:D
Na studiach sprawa wygląda inaczej. Nie chcesz - nie idziesz.
Ty i te Twoje studia : D, w moim wypadku są prawie same ćwiczenia, więc chodzić trzeba. Jeśli się nie chce to hmm... zwykle zostaje w domu, bo mogę sobie pospać.
Jestem ...: wiatrem Pomogła: 1 raz Wiek: 20 Posty: 351 Skąd: z nieba :)
Wysłany: |2 Cze 2007|, 2007 00:19
ja też zostaję w domu. Wstaję rano i idę do mamy z prośbą . Mama zawsze się śmieje. Nie chodzę na całodniowe wagary, jak już to pójdę z dwóch ostatnich lekcji typu wf , francuski , matma
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach