Ja jestem realistą ;P Tylko wiecie to już nie moja wina że jestem mało pewna siebie i często wszystko widzę w czarnych barwach, ale mimo wszystko mówię sobie że kiedyś znów będzie dobrze i jakoś się toczy moje życie ;P
Nazwałabym siebie optymistyczną pesymistką . Czemu? Na teraźniejszość patrzę chłodnym okiem. Mówię sobie - "Jest tak strasznie źle, nie daję rady...". Ale zaraz pojawia się mój optymistyczny stosunek w przyszłość - "Okej, będzie lepiej. Teraz jest że, ale czeka mnie wszystko co najlepsze. Każde marzenie się spełni.". I bądź tu człowieku zgodny sam ze sobą o.O
_________________ nostress - myślę tylko o sobie [!!!]
cóż,wybrałam że jestem realistką. ale raczej pasowało by określenie 'pesymistyczna realistka'. Widzenie ciągle wszystkiego w dobrych barwach nie zawsze jest dobre,często można przez to strasznie się rozczarować. Podobno myślę trzeźwo i jak to wygląda tak coś widzę. Ale często też jestem na nie i niezbyt wierze sama w siebie,z czego nie mam korzyści i przez to ciągle wszystko widzę w czarnych barwach,więc staram się to zmienić..
bo po co sie przejmować..lepiej mieć taki świat jaki sie chce mieć. wtedy wszystko jest możliwe. ...
_________________ "Bo wiara jest jak du.pa,
trzeba ją mieć,
na górze rosną róże,
na dole stoi cieć,
lecz nim na tą górę wejdziesz
dogoni Cię śmierć,
[ bo nie ma prawdy na Ziemi,
nie szukaj jej w niebie,
chcesz zmienić ten świat,
to zacznij od siebie"
Optymistka... jak do tej pory... nie potrafię założyć, że coś się nie uda... że będzie źle... ale.. tak było do tej pory... teraz jakoś zaczęłam się bać tego... mam nadzieję, że to minie...
_________________ Catch me as I fall
Say you're here and it's all over now
thmm teoretycznie jestem pesymistką, mam wrażenie że nic mi się nie uda, jednak staram się patrzeć jednocześnie z innej, strony, czyli co faktycznie jest prawdopodobne. Czyli taka pesymistko- realistka.
_________________ Kto nie ma odwagi do marzeń, nie ma siły do walki
Zaproszone osoby: 3
Jestem ...: inna. Pomogła: 3 razy Wiek: 17 Posty: 577 Skąd: ja jestem...
Wysłany: |4 Cze 2008|, 2008 22:55
Chyba już się wypowiadałam w tym temacie i nie pamiętam co pisałam, ale mogę powiedzieć jedynie to, że dużo daje nam jak jesteśmy nastawieni do życia codziennego, do każdego dnia. Ja np. czasem nie wierzę, że coś mi sie uda, innym razem mam jakieś tam pozytywne prześwity, ale na ogół staram się być uśmiechnięta i nie szukać sobie niepotrzebnych zmartwień a później każdemu pokazywac jaka to ja jestem nieszczęśliwa. Bo niektórzy traktują to jak hobby czasami. Ale myślę, że dobrze jest być optymistą, ale nie takim przesadnym, bo się na tym optymizmie możemy przejechać.
_________________ 'Gdy mi do serca dotrze,
będe tym, co najsłodsze
Nim- . '
♥♥
_________________ "Bo wiara jest jak du.pa,
trzeba ją mieć,
na górze rosną róże,
na dole stoi cieć,
lecz nim na tą górę wejdziesz
dogoni Cię śmierć,
[ bo nie ma prawdy na Ziemi,
nie szukaj jej w niebie,
chcesz zmienić ten świat,
to zacznij od siebie"
Pomimo tego że życie nieźle daje mi w kość przez cały czas to optymista. Gdyby nie moje nastawienie to by było ciężko a tak to jakoś sobie człowiek ze wszystkim daje radę chociaż i tak łatwo nie jest.
_________________ .:::::Miej serce,patrz w serce,patrz sercem...::::..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach