Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który
Zaproszone osoby: 1
Jestem ...: taki jaki jestem...
Wiek: 16 Posty: 36 Skąd: Krk Nowa Huta
Wysłany: |7 Paź 2007|, 2007 21:57
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił
_________________ Kocham fretki ;* ;* ;*
Miłość to nie bajka, życie to nie fajka, zrobisz mi jajka ?
Jestem ...: Następne pytanie, proszę!
Wiek: 17 Posty: 182 Skąd: Gdzieś z NH^^
Wysłany: |8 Paź 2007|, 2007 07:54
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją
_________________ Muminki się cieszą,Kaczorów powieszą,Muminki...
Zaproszone osoby: 1
Jestem ...: taki jaki jestem...
Wiek: 16 Posty: 36 Skąd: Krk Nowa Huta
Wysłany: |8 Paź 2007|, 2007 08:43
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą
_________________ Kocham fretki ;* ;* ;*
Miłość to nie bajka, życie to nie fajka, zrobisz mi jajka ?
hynymyny [Usunięty]
Wysłany: |8 Paź 2007|, 2007 09:06
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę
Jestem ...: Następne pytanie, proszę!
Wiek: 17 Posty: 182 Skąd: Gdzieś z NH^^
Wysłany: |8 Paź 2007|, 2007 09:14
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę, którą
_________________ Muminki się cieszą,Kaczorów powieszą,Muminki...
Zaproszone osoby: 1
Jestem ...: taki jaki jestem...
Wiek: 16 Posty: 36 Skąd: Krk Nowa Huta
Wysłany: |8 Paź 2007|, 2007 09:16
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę, którą była
_________________ Kocham fretki ;* ;* ;*
Miłość to nie bajka, życie to nie fajka, zrobisz mi jajka ?
Jestem ...: Następne pytanie, proszę!
Wiek: 17 Posty: 182 Skąd: Gdzieś z NH^^
Wysłany: |8 Paź 2007|, 2007 09:22
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę, którą była twoją
_________________ Muminki się cieszą,Kaczorów powieszą,Muminki...
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę, którą była twoją babcią klozetową z dwoma zębami jednym nadpsutym. Wtedy okazało się
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę, którą była twoją babcią klozetową z dwoma zębami jednym nadpsutym. Wtedy okazało się, że
Jestem ...: jedyna w swoim rodzaju :P
Wiek: 20 Posty: 722 Skąd: z Polski
Wysłany: |16 Lip 2008|, 2008 16:49
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę, którą była twoją babcią klozetową z dwoma zębami jednym nadpsutym. Wtedy okazało się, że jest
_________________ "Lepiej stracić minutę w życiu, niż życie w ciągu minuty"
Nie przejmuj się tym co inni myślą o tobie, bo jeśli myślą źle to znaczy, że nie są nic warci, jeśli myślą dobrze to znaczy, że są naiwni.
Pewnego dnia o godzinie 8.00 rano, mały chłopczyk szybko wstał z łóżka. Wybiegł przed dom. Nagle zobaczył coś okropnego, wystraszył się bardzo i uciekł do lasu. Tam spotkał okropnego kaczora, a on się gapił na niego. Wystraszył się i pobiegł do swojej dziewczyny, która zapewniła mu dobry schron. U niej pod dachem siedział dwa razy dłużej niż zwykle i zwierzał się babci o przeżyciach pewnej kobiety, która zabiła swojego męża. Babcia przestraszyła się i wygoniła go znowu. Sama nie była w stanie tego zrozumieć, złapała miotłę i odleciała do lasu, który był kopią dziwnego większego od 100milowego Puchatkowego i Prosiaczkowego Lasu. W odległej krainie gdzie stoi duży i świecący zamek w kolorowe i pachnące kwiatki które były jadowite trującym bluszczem, mieszkał LookeSkywalker. Był napalonym murzynem który całymi dniami nie robił, dostał olśnienia które pomogło mu dostać bonus za odkrycie tajemniczego pokemona. Pokemon ten wyskakiwał z Pokeballa. Magiczne siły które wykorzystywał Papa Smerf do swoich własnych celów okazały się gówno warte gdyż Lord Vader miał wszystko w dupie i pojechał na wakacje Miecz świetlny, który posiadał zużył się po 24h gdyż spaliła się jego przednia część. A więc poszedł do sklepu aby zamienić miecz na wibrator elektryzująco-magnetyczny PO TO ŻEBY aby dla temu zrobić sobie dobrze.;) Gdy widział jak inni też się zabawiają małym patyczkiem postanowił ZACZĄĆ ROBIĆ TO co oni ponieważ chciał zadowolić siebie i osoby trzecie. Niestety nie miał czasu wsadzać. Zatem wsadził sobie go do nosa i poszedł dalej. Spotkał Mefistofelesa kiedy szedł ulicą i potknął się o leżący patyczek. Upadł i złamał kark, ale szybko podniósł się martwy. Teraz GDY CHŁOPIEC JEST już martwy to nie zje ciastek czekoladowo-karmelowych które mama przygotowała wpierw dodawszy cyjanek potasu oraz arszenik. Wieczorem umarł! Ale Wiedźma-transwestyta przebrana za klauna znalazła czerwoną podpaskę w zielone kropki. Wyrzuciła ją za dekolt, aby śmierdzieć jak stary śledź po tym wszystkim poszła po jabola. Wypiła litra za 2.90 z biedronki i poszła po jeszcze jednego jabola a nie wiedziała że robi się już ciemno, bo zaświeciła pierwsza gwiazdka w domu muminka który zabił twoją starą pszczołę, którą była twoją babcią klozetową z dwoma zębami jednym nadpsutym. Wtedy okazało się, że jest to twój brat.
_________________ Prawdziwych przyjaciół na palcach zliczę, gdy odejdę zapalą mi znicze.
Nie możesz pisać nowych tematów Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach